„Kociarz” Kristen Roupenian

Hej!
Jakiś czas temu pisałam Wam o opowiadaniu Kristen Roepenian, „Kociarz”. Przeczytany dwa miliony razy, pobił rekord New Yorkera. Mnie zachwycił, dlatego postanowiłam sięgnąć po całość.
Zbiór dwunastu opowiadań o tym samym tytule, co jedno z nich, stanowi niejako panoramę naszych czasów. Realizm w dobie mediów społecznościowych, portali randkowych. Autorka stworzyła opowieści o seksie i pożądaniu, samotności i zagubieniu, poczuciu winy w erze Instagrama i Tindera. Minimalistyczne, choć napisane z rozmachem. Jej teksty budzą wiele emocji — obrzydzają, odstręczają, fascynują, podniecają, wzruszają i chwilami bawią. Trudno się dziwić, że pobiły rekordy. Zdecydowanie nie ma tutaj miejsca na obojętność.

Ponury obraz relacji międzyludzkim w erze mediów społecznościowych sprawił, że szczerze cieszę się, iż ja nie musiałam dorastać w czasach, gdzie internet rządzi. Świat pozbawiony emocji, chęci poznania drugiego człowieka, za to wielka potrzeba lansu, zdobywania lajków i coraz większej ilości obserwatorów. Przykre, ale prawdziwe. Aż strach pomyśleć, że prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej… Roupenian stworzyła również obraz ludzi niezdolnych do głębszych uczuć, zapatrzonych w siebie, wyrachowanych, okrutnych, egoistycznych. Zaspokajanie często wyimaginowanych potrzeb stanowi sens ich egzystencji. Skłaniają innych do zachowań upadlających, niegodnych ludzi, upokarzają, uzależniają od siebie. Kim są ofiary? To osoby samotne i zagubione, które stanęły na życiowym zakręcie i nie potrafią odnaleźć siebie.

 

Autorka wykonała świetną robotę. Przyjrzała się dokładnie współczesnym relacjom damsko-męskim i międzyludzkim, wyciągnęła odpowiednie wnioski i postanowiła się nimi podzielić. Pokazała nam jak cienka jest granica pomiędzy pożądaniem a wstrętem. Jak bardzo możemy rozczarować się w świecie realnym, gdy spotkamy się z kimś, kto w sieci budził nasz podziw, zachwyt, być może pożądanie. Poniekąd zmusiła do refleksji i przestrzegła przed zbytnim oddawaniem się mediom społecznościowym, których celem jest wypranie nas z bardzo ważnych uczuć — empatii, miłości, przyjaźni.

To specyficzna, chwilami ciężka, ale bardzo mądra lektura. Być może niektóre fragmenty Was zmęczą, obrzydzą, ale warto „Kociarza” przeczytać do końca. Tym bardziej że zmuszają do wewnętrznej walki, głębokich przemyśleń. Ukazują cały wachlarz problemów współczesnego człowieka, które dotknąć mogą również nas. Autorka uświadamia nam, jakie są problemy współczesnego świata, otwiera nam oczy, przestrzega przed egoizmem, konsumpcjonizmem, zbytnim skupianiem się na sobie.

Polecam, Mole. Warto sięgnąć po „Kociarza”, aby przekonać się, w jak brutalnym świecie przyszło nam żyć.

 

 

Dodaj komentarz