„Siostra burzy. Siedem sióstr” Lucinda Riley

Hej, Czytacze!

„Siostra burzy” to drugi tom sagi rodzinnej Lucindy Riley, „Siedem sióstr”. Poznajemy w w nim drugą siostrę – Ally D’Aplièse. Dziewczyna jest zagorzałą żeglarką i właśnie przygotowuje się do najbezpieczniejszych wyścigów na świecie. Gdy na chwilę postanawia odetchnąć i zrelaksować razem ze swoim ukochanym Theo, otrzymuje wstrząsającą informację o nagłej śmierci ojca. Pa Salt był wspaniałym mężczyzną, którzy adoptował Ally, kiedy była niemowlęciem. Po śmierci zostawia wskazówki (dla wszystkich sióstr), dzięki którym Ally dowiedzieć się może skąd pochodzi i być może odnaleźć swoją biologiczną rodzinę.

Wydawałoby się, że śmierć ojca, którego dziewczyna kochała całym sercem to tragedia tak ogromna, że kolejnej nie mogłaby przeżyć. Z trudem udaje jej się podnieść z bolesnego upadku. Wraz z Theo nadal przygotowują się do niebezpiecznych zawodów. Gdy rozpoczynają się, a pogoda staje się na tyle zła, że zagraża bezpieczeństwu załogi, Theo kierowany miłością do narzeczonej, wysyła ją na ląd. Ally nie może sprzeciwić się nagłej decyzji, której nie popiera – Theo jest kapitanem i musi go słuchać. Następnego dnia dowiaduje się, że jej przyszły mąż zginął…

Nagle okazuje się, że Ally straciła niemal wszystko – ojca i ukochanego, z którym planowała wspólne życie. Nie wiedząc co ze sobą począć, gdzie się zatrzymać, postanawia wyruszyć w podróż do Norwegii i poznać swoje korzenie. Tam szybko trafia na pierwsze ślady, które prowadzą ją do najbliższych.

„Siostra burzy” to niesamowicie smutna historia trzydziestolatki, liderki wśród sióstr, której życie – z przyjemnego, szczęśliwego i poukładanego – w zaledwie kilka tygodni legło w gruzach. Gdy plany na przyszłość przestały mieć znaczenie, najlepiej cofnąć się w przeszłość, by poukładać życie i móc iść dalej. W tej części dużą rolę odgrywa muzyka – Ally gra bowiem na świecie, a jej rodzina biologiczna to sławni muzycy. Akcja toczy się w Norwegii, a my mamy okazję poznać kraj nie tylko współcześnie, ale również z czasów Drugiej Wojny Światowej. Przepiękna jest opowieść Anny, przodkini Ally – wzruszająca, poruszająca i wręcz nieprawdopodobna. Ukazuje nie tylko siłę, determinację i upór kobiet, ale również niezłomność w dążeniu do spełnienia marzeń.

Fabuła jest przepiękna. Po przeczytaniu pierwszego tomu byłam pod wielkim wrażeniem. Drugi, natomiast sprawił, że oszalałam z zachwytu. Autorka z łatwością łączy światy 0 ten odległy, pełen wydarzeń historycznych i współczesny, gdzie żyje Ally. Moim zdaniem to wspaniały talent. Pióro lekkie, a język przystępny. Kolejny raz, już od pierwszych stron, otacza nas cała gama emocji – od gniewu i rozpaczy po utracie ojca, a potem narzeczonego, po miłość (nie tylko do członków rodziny), ale również do muzyki.

„Siostra burzy” sprawia wielką przyjemność. Czyta się właściwie sama 🙂 Ja nie mogłam się od niej oderwać i jestem pewna, że Wy również ją pokochacie. Jest cudowna!

Mole, „Siostrę burz”, podobnie jak resztę serii, koniecznie trzeba przeczytać!

Dodaj komentarz