„Służące do wszystkiego” Joanna Kuciel-Frydryszak

Dzień dobry, Czytacze!

„Służące do wszystkiego” to smutna i przejmująca opowieść o losach „białych niewolnic”, kobiet z najniższego szczebla drabiny społecznej. w Polsce przedwojennej było ich najwięcej. Służbę w bogatych domach rozpoczynały w wieku 15 lat lub wcześniej. Nie miały praw. Nie istniało prawo do urlopów, dni wolnych, prawo głosu. Były niewolnicami, wyzyskiwanymi za marne grosze. Zabierano im dokumenty, aby nie uciekły ze służby, aby czuły się jeszcze bardziej stłamszone, zobowiązane do ciężkiej pracy ponad siły.

Autorka uchyla nam rąbka tajemnicy o życiu prywatnym służących. Dowiadujemy się skąd niektóre z nich pochodzą, co sprawiło, iż wyruszyły w rodzinnych domów w nieznane, aby służyć. Jakie są malutkie pokoiki, które zajmują w mieszczańskich domach, a jeśli tych pokoi nie ma, to gdzie śpią? Co robią, gdy łaskawie dostaną wychodne? co myślą i czują? Jak na starość wspominają swoją „pracę” i ludzi, z którymi mieszkały pod jednym dachem?

Dowiadujemy się również, jakie było podejście do służących ludzi bogatych. tych, którzy młode dziewczyny lub kobiety ze wsi zatrudniali. Jak odnosili się do sprawy służenia? Dlaczego przeciwni byli wolności słowa i nadaniu służącym praw? A jeśli sądzili, że kobiety te powinny otrzymać prawo do głosu, dni wolnych i płatnych urlopów, to dlaczego?

Książka opatrzona jest wiele fotografii. Galeria służących z cudzymi dziećmi na kolanach, w biegu po zakupach pośrodku ruchliwych ulic, stojących z boku na rodzinnych fotografiach Państwa, u którego służą. Czarno-białe fotografie wzruszają, w miarę czytania stają się coraz smutniejszym dowodem na niesprawiedliwość świata, na brak człowieczeństwa w wykorzystywaniu tych, którym w życiu nieco gorzej, biedniej. Znajdziemy tam te kobiety, które zapisały się na kartach historii — Annę Kaźmierczak, prababcię Angeli Merkel, Teosię Pytkównę, żonę Stanisława Wyspiańskiego, Anielę „Ciemną”, która wymyśliła zakończenie Ferdydurke.

„Służące do wszystkiego” to piękna powieść. Wspaniała. Przejmująca i wzruszająca. Wielka dawka wiedzy o dawnych czasami, stosunkach klasowych, życiu tych biednych, i tych bogatych. Przy okazji sporo wiadomości o sławnych osobach, które na zawsze zapisali się w historii. Chwilami historie były zabawne, innym razem gorzkie. Całość jednak bardzo ważna i warta przeczytania.

Polecam szczególnie miłośnikom epoki, ale również tym, którzy pragną pogłębić wiedzę z zakresu stosunków klasowych, jakie kiedyś panowały. Przepiękna powieść o sile kobiet. Czytajcie, Mole!

Dodaj komentarz