„Trylogia mgły. Książę mgły” Carlos Ruiz Zafon

Cześć, Czytacze!

Trylogia mgły to debiut literacki Zafona. Za sobą mam już inne Jego powieści i muszę przyznać, że to jeden z moich ulubionych autorów. Uwielbiam Go czytać. Powieści Zafona są pełne magii, uczuć i niesamowitych przeżyć. Światy, które tworzy zachwycają i sprawiają, że nie można o nich zapomnieć.

„Książę mgły” wpadł mi w ręce przypadkowo – u mnie standard 🙂 Już wiem, że w najbliższym czasie zakupię kolejne części i natychmiast się za nie zabiorę.

O czym jest książka?

Rok 1943. Rodzina zegarmistrza, Maksymiliana Carvera, przeprowadza się do osady rybackiej na obrzeżach Atlantyku. Dom, w którym postanawiają zamieszkać należał niegdyś do bogatego lekarza Fleismana i jego żony. Max, najstarszy syn Carvera, odkrywa jego tajemnicę. Okazuje się, że syn poprzedniego właściciela, Jacob, utonął w morzu. Czy aby na pewno chłopiec nie żyje?

Od pierwszego dnia w domu dzieją się dziwne rzeczy. Chłopiec widzi przerażającą postać Klauna, odkrywa ogród posągów, które zdają się zmieniać mimikę. Max poznaje Rolanda i natychmiast zaprzyjaźnia się z chłopcem, który wprowadza go w życie miasteczka i pomaga zrozumieć pewne tajemnice. Max i jego siostra, Alicja, dzięki Rolandowi poznają historię zatopionego statku „Ofreusz”. Ponieważ dziwne zdarzenia nadal mają miejsce, przyjaciel postanawia zapoznać Maxa i jego siostrę ze swoim dziadkiem latarnikiem. To właśnie Viktor Kray opowiada dzieciakom o bardzo złym człowieku, znanym w przeszłości jako Cain lub Książę Mgły. Tajemniczy człowiek okazuje się bardzo niebezpieczny. W prawdzie pomaga ludziom spełniać ich najskrytsze marzenia, ale nigdy za darmo. Cena natomiast jest niewyobrażalnie wysoka i nie każdy jest gotowy ją zapłacić. Ci, którzy zapłaty odmawiają, muszą umrzeć.

Max szybko przekonuje się, że niewinna legenda jest przerażającą prawdą. Mimo młodego wieku przyjdzie mu zmierzyć się z najczarniejszymi mocami i spróbować pokonać zło.

„Książę mgły” to zupełnie coś innego niż „Cień wiatru”, „Gra anioła” i „Więzień nieba”. Jest typową powieścią dla młodzieży, ale wciąga również starszych 🙂 Carlos Ruin Zafon ma niezwykły dar pisarski. Potrafi zainteresować swoimi powieściami wszystkie pokolenia. Wciąga z opisywany świat pełen magii i niezwykłych zdarzeń, trzyma w napięciu. Pisze lekko i przystępnie. W „Księciu mgły” znajdziecie sporą dawkę trwogi i sentymentalizmu, ale przede wszystkim właśnie magię. I chociaż nie można jej porównać co „Cienia wiatru” to uważam, że warto ją przeczytać. To coś „innego”, co może zainteresować. Mnie wciągnęła i przeczytam pozostałe części. Stanowi przyjemną odskocznię od innych gatunków literackich i rzeczywistości. Warto czasem przenieść się do nierealnego świata i podumać o tym, co by było, gdyby i nas spotkały niewyjaśnione zdarzenia 🙂

Bardzo przyjemna, polecam.

Dodaj komentarz