„Zbrodnia i Karaś” Aleksandra Rumin

Hej, Mole!

15.03 będzie miała premierę świetna powieść Aleksandry Rumin „Zbrodnia i Karaś”. Niesamowicie cieszę się, że miałam możliwość przeczytać ją przed premierą i zrecenzować. Dziękuję!

„Zbrodnia i Karaś” to niepozorna, mała książeczka z przepiękną okładką, która cieszy oko, ale też intryguje. W środku znajdziecie historię łączącą kryminał i satyrę. Napisana brawurowo, po mistrzowsku. Pełna humoru i elementów zaskoczenia. Ja bawiłam się przy niej świetnie. Poprawiła mi samopoczucie, nie mogłam się od niej oderwać.

O czym jest?

Na terenie kampusu Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie dwie sprzątaczki znajdują ciało Ernesta Karasia – profesora znienawidzonego zarówno przez kolegów po fachu, jak i studentów. Gdy profesor zmarł, na terenie kampusu przebywało tylko dziesięć osób. Każda z nich może być mordercą, bo każda w równej mierze nienawidziła Karasia. Każdej Karaś zalazł w jakiś sposób za skórę. Pytanie – kto się odważył, aby pomóc Karasiowi pożegnać się ze światem żywych? A może jego śmierć to jedynie nieszczęśliwy wypadek?

Książka podzielona jest na dwie części – rok 2006 i 2018. Każda z nich na rozdziały, a te z kolei na krótkie podrozdziały. W pierwszej poznajemy wszystkich bohaterów, którzy mogli przyczynić się do śmierci Karasia. Dowiadujemy się w jaki sposób los połączył ich z Uniwersytetem, a także jego historię. Mówi do nas dziesięć głosów, a każdy przekonany o swoich racjach, jednakowo głośny. Pomiędzy nimi – Stefan – kot, który niebawem stać się ma maskotką UKSW. Bohaterów Aleksandry Rumin nie sposób nie lubić, nie można się z nimi nie zaprzyjaźnić. Wszyscy są świetni, bawią do łez. Zarówno Jadwiga – sprzątaczka, która życie doskonale zna, na UKSW sprząta od lat, doskonale wszystko widzi, wszystko słyszy, a Karasia szczerze nienawidzi za manipulację ludźmi wyzysk i zastraszanie. Młodziutka Aniela, ucząca się fachu od Jadwigi, Piękny Michał, co to nie jedno ma za uszami i skrywa wiele tajemnic, których nie chciałby nikomu wyjawić, Profesor (prawie)habilitowany Pierożek – od lat prowadzący „badania”, o których nikt nic nie wie, nawet on sam, jak i Dziekan, Ewa Maślanka, Trefny Bolek, Justynian Dobrodziej, emerytowany policjant Stach i Adrian Cymes-Dobrzański. Kochani, wszyscy, dosłownie wszyscy są świetni! Gdyby tak mieć tą dziesiątkę w realu… To byłaby bomba, tykająca bomba. Mieszkanka ludzkich charakterów, która w połączeniu razem, stanowiłaby wielkie zagrożenie dla ciemnych typków. Oni poradziliby sobie z każdym jednym typem spod ciemnej gwiazdy 🙂

Akcja powieści nabiera tempa i wciąga całkowicie, gdy okazuje się, iż podejrzanych o zabójstwo Karasia jest niewielu, a wymiar sprawiedliwości sprawę zamiata pod dywan. Bohaterowie o śmierci (cieszącej ich!) szybko zapominają. Jedynie duch Karasia trwa na placu boju i ze wszystkich sił dowiedzieć się pragnie kto pozbawił go życia. Gdy przeniesieni zostajemy do roku 2018 nasi bohaterowie mają za sobą spory kawał przeszłości i wiele odniesionych sukcesów. Nie są już tymi samymi ludźmi co w 2006. Sprawa Karasia jest jedynie mglistym wspomnieniem.  Mury UKSW odwiedzić ma słynna pisarka – Aniela. Tak, tak, dobrze czytacie. Od cichej sprzątaczki do wielkiej sławy 🙂 Wesołe wydarzenie nie może przecież zakończyć się spokojnie, prawda? Coś się stać musi… Dochodzi do kolejnej tajemniczej śmierci. Umiera Pierożek! Na uczelni kolejny raz znajdują się te same osoby. Profesor Pierożek ginie w dokładnie ten sam sposób, co kilkanaście lat wcześniej Karaś. Wygląda na to, że morderca postanowił nadal wymierzać sprawiedliwość…

Mole, dawno nie czytałam tak śmiesznej powieści. W prawdzie jest zbrodnia i tajemnica, są też czarne charaktery, ale całość jest tak zabawna, iż nie da się zachować powagi i przerazić morderstwem profesorów. Przy drugiej śmierci zwijałam się ze śmiechu 🙂 Jestem pewna, że zarówno bohaterowie Aleksandry Rumin, jak i kot Stefan, podbiją Wasze serca i rozbawią równie mocno jak bawili mnie. W życiu nie dostałam jednocześnie tak dużej dawki absurdu i humoru, dawno nie bawiłam się tak dobrze. A bohaterowie? Fajnie jest spotkać wariatów podobnych do siebie samej. Swój swego zrozumie, nie? 🙂

Jednym słowem – absolutny hit, który koniecznie trzeba przeczytać. Idealna odskocznia od szarego świata, który nas otacza, wkurza, irytuje, niejednokrotnie załamuje swoją głupotą, ciężkością.

Polecam, wszystkim polecam! Absolutny must have marca!

Dodaj komentarz