„Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła zagładę” Edith Hahn-Beer

Witajcie, Mole!

Kolejna wzruszająca i wstrząsająca lektura na moim koncie. „Żona nazisty. Jak pewna Żydówka przeżyła zagładę” to historia tak nieprawdopodobna i wstrząsająca, że chwilami nie mieści się wręcz w głowie, jak wiele może przeżyć i znieść jedna niewinna kobieta.

Edith Hahn była młodą, zdolną i niezwykle ambitną studentką prawa, gdy rozpoczęła się wojna, a ona i Jej matka, po pierwszych wstrząsająca przeżyciach — śmierci ojca Edith, rozstaniu z siostrami, które uciekły z Wiednia, gdy był na to jeszcze dobry czas, zmuszone zostały do zamieszkania w wiedeńskim getcie. Wydano im dokumenty oznaczone literą „J” – wyrok skazujący za pochodzenie. Nie pytano, czy są dobrymi ludźmi, czy czemuś zawiniły. Nie pytano o nic. Zdecydowano, że są złe, nieczyste i muszą ponieść karę — umrzeć. Niedługo potem Edith wywieziona zostaje do obozu pracy. Jest jej ciężko, ale wykonuje swoje obowiązki, bo dopóki ona pracuje dla Rzeszy, dopóty Jej matka i przyjaciele są bezpieczni. Choć prosiła, błagała, aby matkę oszczędzono, gdy wraca z robót, dowiaduje się, iż kobieta została deportowana.

 

 

Edith postanawia zedrzeć Gwiazdę Dawida i zejść do podziemi. Wie, że skazuje siebie na tułacze życie, na bycie „nurkiem”, ale nie widzi innego wyjścia. Tuła się po Wiedniu, żebrząc o chwilowe przygarnięcie i pracę, aż pewnego dnia poznaje przystojnego, zabawnego Niemca. Niedługo potem Werner Vetter wyznaje, że zakochał się w Edith szaleńczo i chce ją poślubić. Nie zmienia zdania nawet wtedy, gdy kobieta wyznaje, że jest Żydówką. Edith podejmuje trudną decyzję — chcąc przeżyć Zagładę, wychodzi za nazistę i niejako przechodzi na stronę wroga.

Autorka niezwykle szczegółowo opisuje trudne życie podczas Drugiej Wojny Światowej. Wspomina nieprzemijający, paraliżujący strach, dobierający siły do dalszej walki. Wspomina matkę, za którą nigdy nie przestała tęsknić. Walkę o przetrwanie, podczas której do samego końca wierzyła, że rodzicielce udało się przeżyć i jeszcze kiedyś się spotkają. Opowiada o swoim chłopaku, Peppim, odważnej przyjaciółce, która zdobyła się na wielki gest i tym samym uratowała życie Edith — oddała jej swoje dokumenty i zeznała, że zgubiła je w Dunaju podczas wakacji. Przywołuje obrazy członków rodziny, znajomych, przyjaciół. Opisuje ukochany Wiedeń i inne miasta zniszczone bombardowaniem, nalotami, pochłoniętymi przez głód i strach.

 

„La vie est belle, et elle commence demain.

Życie jest piękne, a zaczyna się jutro. „

 

Opowieść Edith Hahn-Beer to niezwykłe, wzruszające i wstrząsające świadectwo historyczne. Kobieta zachowała wszystkie dokumenty — te prawdziwe i fałszywe, dzięki którym przeżyła, listy Jej i Peppiego, a także zdjęcia upamiętniające najbliższych i obóz pracy. Te wszystkie dowody, prezentowane na wystawie w waszyngtońskim Muzeum Holokaustu, a także książka Edith Hahn-Beer tworzą heroiczną opowieść, ściskającą serce. To opowieść o skomplikowanej i trudnej do zrozumienia walce o przetrwanie, o życie, o ucieczce przed tak bardzo niesprawiedliwą śmiercią. To opowieść o bohaterskim zwycięstwie niezłomnej kobiety pragnącej jednego: życia.